E-booki, raporty, poradniki, white paper


Masz materiał na e-booka, raport czy poradnik, ale nie wiesz, jak zamienić go w spójną, angażującą całość? Zajmę się tym od A do Z – dłuższe publikacje (long-form content) to mój konik!

E-booki, raporty i poradniki – gdy potrzebujesz czegoś więcej niż tylko „napisania tekstu”

Dlaczego przygotowanie e-booka lub raportu to całkowicie inne wyzwanie niż opracowanie artykułu blogowego, newslettera czy treści na stronę internetową? Bo pisanie to tylko ułamek tego złożonego procesu! Dużo więcej czasu trzeba poświęcić chociażby na myślenie koncepcyjne, układanie logicznej struktury, analizę wkładu merytorycznego. A żeby powstała z tego dobra publikacja, niezbędna jest nie tylko umiejętność budowania spójnej narracji, ale też wyobraźnia wizualna – czyli wyobrażanie sobie już na etapie pisania, jakie elementy graficzne (wykresy, infografiki, checklisty) będą towarzyszyć treści.

Z tego powodu samodzielne przygotowanie takiego materiału albo zlecenie go komuś bez doświadczenia w tym konkretnym formacie? Często kończy się tekstem, który jest merytorycznie poprawny, ale nie ma flow, gubi czytelnika w nadmiarze informacji albo źle się układa w gotowym projekcie graficznym.

Dłuższe formy contentowe – dlaczego warto zlecić ich przygotowanie właśnie mnie?

W dłuższych formach czuję się jak ryba w wodzie. Pierwszego e-booka miałam okazję przygotowywać już w 2021 roku na samym początku mojej copywriterskiej drogi, a teraz uznaję dłuższe publikacje za główny obszar mojej specjalizacji. Tworzyłam e-booki, raporty i poradniki:

  • dla różnych branż – m.in. księgowość, zdrowie, suplementy diety, IT, finanse,
  • w różnych celach – edukacyjnych, sprzedażowych, wizerunkowych,
  • na bazie zróżnicowanych materiałów źródłowych – czasem gotowego, uporządkowanego contentu, a czasem surowych danych z badań czy naprędce spisanych notatek eksperckich.

Dzięki temu wiem, jak poradzić sobie zarówno wtedy, gdy materiał jest wzorowo przygotowany, jak i wtedy, gdy trzeba dopiero wyciągnąć z niego sens – i w obu przypadkach dowieźć spójną, angażującą całość.

Jak wygląda mój proces pracy nad e-bookami, raportami, poradnikami?

Na samym początku przeglądam wkład merytoryczny do e-booka lub dane z badań ankietowych do raportu. Wyciągam najważniejsze wnioski, znajduję ukryte zależności i wychwytuję sedno sprawy. Nie poprzestaję na powierzchownej lekturze – zestawiam ze sobą różne fragmenty materiału, aby wyłapać zarówno powtarzające się wątki, jak i te, które mogą stanowić prawdziwą wartość dla czytelnika.

Temat wymaga pogłębienia lub wzbogacenia o dodatkowe informacje? W takiej sytuacji wykonuję solidny research, sięgając tylko do wiarygodnych źródeł branżowych i aktualnych danych.

Zanim przystąpię do pracy, poznaję sposób, w jaki Twoja marka komunikuje się na co dzień – to niezbędne, by zachować odpowiedni ton i charakter spójny z Twoim wizerunkiem. Jak to robię? Analizuję dotychczasowe materiały (od strony internetowej, przez posty w social mediach, aż po wcześniejsze dłuższe publikacje), żeby wychwycić charakterystyczne słownictwo, poziom formalności i emocjonalny wydźwięk komunikacji.

Dzięki takiemu podejściu zapewniam, że tekst, który opracuję, naturalnie wpisze się w dotychczasową komunikację Twojej marki.

Przed napisaniem pierwszego zdania ustalam jeden główny cel materiału (edukacyjny, sprzedażowy, wizerunkowy itp.), a także tworzę wstępny spis treści (podział na rozdziały i podrozdziały). To niezbędny krok, by zapewnić, że tekst ma logiczne flow, a czytelnik nie zgubi się w gąszczu informacji. Na tym etapie planuję również, w którym miejscu warto wprowadzić przykłady, dane liczbowe czy cytaty ekspertów.

Taka wstępna mapa publikacji zapewnia, że otrzymany efekt jest zgodny z Twoimi oczekiwaniami i pozwala nam uniknąć wielokrotnych poprawek na późniejszym etapie.

Dbam o to, by długą treść czytało się jak wciągającą rozmowę, a nie nudną encyklopedię. Stosuję storytelling, krótkie akapity i pytania, które nadają rytm (prawie jak w dobrych kryminałach 😉). Świadomie steruję tempem narracji – tam, gdzie trzeba, zwalniam, by dokładnie wyjaśnić trudniejsze zagadnienie, a w innych miejscach przyspieszam, by utrzymać uwagę czytelnika do samego końca.

Chętnie projektuję też praktyczne checklisty czy podsumowania na koniec rozdziałów, które idealnie nadają się do późniejszej promocji publikacji w social mediach!

Już na etapie pisania myślę o końcowym layoucie, dzięki czemu treść i warstwa wizualna od początku ze sobą współgrają. To, co da się pokazać wizualnie – i można to zrobić lepiej w formie graficznej niż tekstowej – przekształcam w koncepcję infografik, wykresów czy tabel. Dodatkowo przygotowuję dla Twojego grafika szczegółowe wytyczne (np. gdzie coś mocniej wyróżnić itd.) i screeny-inspiracje, które pomagają mu zrealizować moje założenia.

Moje podejście realnie skraca czas pracy grafika i minimalizuje wątpliwości oraz liczbę poprawek na etapie składu.

Moje wsparcie nie kończy się na oddaniu gotowego tekstu – jestem do dyspozycji grafika także na etapie składu. Wnoszę niezbędne poprawki, skracam tekst tam, gdzie źle się układa, i dbam o to, by efekt końcowy pod każdym względem przerósł Twoje oczekiwania. Pozostaję w stałym kontakcie, aby błyskawicznie reagować na wszelkie uwagi i pytania, które mogą pojawić się już w trakcie finalnego składu materiału.

Taka elastyczność sprawia, że cały proces przebiega sprawnie, a Ty masz pewność, że materiał zostanie opublikowany bez zbędnych opóźnień.

Potrzebujesz wsparcia w treściach?

Współpraca w 5 prostych krokach

1

Kontakt

Piszesz mi, na jakich tekstach Ci zależy – na maila, na LinkedIn czy przez formularz kontaktowy. W razie konieczności umawiamy się na telefon lub spotkanie online.

2

Briefing

W trakcie briefingu zadaję Ci dodatkowe pytania, by mieć pewność, że wiem, jakie są Twoje oczekiwania, grupa docelowa, cele. To wszystko jest mi potrzebne do ustalenia stylu komunikacji.

3

Realizacja

Wszystko jasne? Przeprowadzam niezbędny research, a następnie siadam do pisania, by oddać Ci tekst poprawny, ciekawy i na wysokim poziomie merytorycznym – a do tego w umówionym terminie.

4

Weryfikacja

Jakieś uwagi do otrzymanych tekstów? Żaden problem – jedną turę poprawek do tekstów masz u mnie zawsze w cenie, więc razem dopracujemy treści, aby w pełni spełniały Twoje oczekiwania.

5

Rozliczenie

Gdy teksty są gotowe i zaakceptowane, przechodzimy do rozliczenia. A może zdecydujesz się na dalszą lub nawet stałą współpracę? Wielu podjęło właśnie taką decyzję po pierwszym zleceniu.


Jeśli chcesz, żebym przygotowała Ci artykuł blogowy, treści na stronę internetową czy specjalistycznego ebooka, możesz się ze mną skontaktować: 


Decyzja zależy do Ciebie – w każdym z tych miejsc odpowiem w ciągu 24 godzin! Tylko sowa z listem do mnie nie dotrze (chociaż dostałam list przyjmujący mnie do Hogwartu na 27. urodziny ? ).