Newslettery


Twój newsletter nie musi być kolejną nudną wiadomością ze zniżką o 5%, która ląduje w zakładce „Oferty” lub w koszu. Stworzę dla Ciebie e-maile, które Twoi odbiorcy będą otwierać z ciekawością!

Newslettery – content, który buduje najsilniejszą relację z Twoimi odbiorcami

Social media są super, ale mają jedną ogromną wadę – nie należą do Ciebie. Wystarczy zmiana algorytmu, awaria serwerów albo nagła blokada konta, by z dnia na dzień stracić kontakt z tysiącami obserwujących. Baza mailowa to zupełnie co innego – Twój własny, niezależny kanał komunikacji, w którym nie musisz walczyć o uwagę z setkami innych postów na feedzie, a trafiasz prosto do prywatnej skrzynki odbiorcy.

I pewnie dobrze to wiesz. Ba, nawet regularnie zbierasz zapisy na listę (np. poprzez oferowanie zniżki na pierwszy zakup przy zapisie do newslettera), ale… od miesięcy do subskrybentów nie poszła ani jedna wiadomość? A może piszesz tylko wtedy, gdy przychodzi Black Friday, bo oferujesz dużą wyprzedaż (i dziwisz się, że w ten dzień setki osób wypisują się z newslettera)? Dobre newslettery przypominają o marce regularnie i nienachalnie, a nie raz na jakiś czas czy wyłącznie w celach sprzedażowych.

E-mail marketing – jak mogę Cię wesprzeć?

Nie masz pomysłu, o czym pisać co tydzień, co 2 tygodnie czy nawet raz w miesiącu? Przeraża Cię myśl o regularnym tworzeniu angażujących historii? Albo po prostu brakuje Ci strategicznego planu i za każdym razem piszesz cokolwiek na ostatnią chwilę, byle tylko „odhaczyć” wysyłkę? Jestem tu dla Ciebie!

Mogę przygotować dla Ciebie zarówno cykliczny newsletter w oparciu o ustalony wcześniej content plan, jak i pojedyncze e-maile do wysłania np. przy okazji promocji, premiery produktu czy ważnego ogłoszenia. Dbam o to, by każda wiadomość miała:

  • jasno określony cel – każda wiadomość ma coś konkretnego do przekazania, niezależnie od tego, czy to sprzedaż, edukacja czy budowanie relacji z odbiorcą,
  • chwytliwy temat – bo to od pierwszych słów zależy, czy mail w ogóle zostanie otwarty, czy przepadnie w natłoku innych powiadomień,
  • angażującą treść – opartą na storytellingu, wartościowej wiedzy i języku jak z dobrej rozmowy, by czytało się ją z lekkością i przyjemnością (ale zgodnie z tone of voice Twojej marki),
  • logiczną strukturę – z krótkimi akapitami i pogrubieniami, dzięki którym treść nie przytłacza i błyskawicznie się skanuje,
  • realną wartość dla odbiorcy – tak, by po przeczytaniu wiadomości czuł, że zyskał coś konkretnego (wiedzę, inspirację, korzyść), a nie tylko przeczytał kolejny mail „do odhaczenia”.

Twoja lista mailowa czeka na wiadomość od Ciebie – im dłużej milczysz, tym trudniej będzie ją „obudzić”. Zacznijmy razem, zanim będzie za późno.

A może popracujemy razem nie tylko nad newsletterami, ale również rozwojem bloga?

Potrzebujesz wsparcia w treściach?

Współpraca w 5 prostych krokach

1

Kontakt

Piszesz mi, na jakich tekstach Ci zależy – na maila, na LinkedIn czy przez formularz kontaktowy. W razie konieczności umawiamy się na telefon lub spotkanie online.

2

Briefing

W trakcie briefingu zadaję Ci dodatkowe pytania, by mieć pewność, że wiem, jakie są Twoje oczekiwania, grupa docelowa, cele. To wszystko jest mi potrzebne do ustalenia stylu komunikacji.

3

Realizacja

Wszystko jasne? Przeprowadzam niezbędny research, a następnie siadam do pisania, by oddać Ci tekst poprawny, ciekawy i na wysokim poziomie merytorycznym – a do tego w umówionym terminie.

4

Weryfikacja

Jakieś uwagi do otrzymanych tekstów? Żaden problem – jedną turę poprawek do tekstów masz u mnie zawsze w cenie, więc razem dopracujemy treści, aby w pełni spełniały Twoje oczekiwania.

5

Rozliczenie

Gdy teksty są gotowe i zaakceptowane, przechodzimy do rozliczenia. A może zdecydujesz się na dalszą lub nawet stałą współpracę? Wielu podjęło właśnie taką decyzję po pierwszym zleceniu.


Jeśli chcesz, żebym przygotowała Ci artykuł blogowy, treści na stronę internetową czy specjalistycznego ebooka, możesz się ze mną skontaktować: 


Decyzja zależy do Ciebie – w każdym z tych miejsc odpowiem w ciągu 24 godzin! Tylko sowa z listem do mnie nie dotrze (chociaż dostałam list przyjmujący mnie do Hogwartu na 27. urodziny ? ).